św. Maksymilian Maria Kolbe, prezbiter i męczennik

Szybkie wyszukiwanie imienin:        Wczoraj     Dziś     Jutro     Pojutrze

Wspomnienie:


św. Maksymilian Maria Kolbe, prezbiter i męczennik


Maksymilian Maria Kolbe, właśc. Rajmund Kolbe (ur. 8 stycznia 1894 w Zduńskiej Woli, zm. 14 sierpnia 1941 w obozie koncentracyjnym Auschwitz) – polski franciszkanin konwentualny, święty Kościoła katolickiego.

Urodził się 8 stycznia 1894 jako drugi syn Juliusza i Marii z domu Dąbrowska w Zduńskiej Woli, należącej wówczas do zaboru rosyjskiego. Juliusz Kolbe był z pochodzenia Niemcem a matka Polką. 18 stycznia 1894 został ochrzczony w kościele Wniebowzięcia NMP w Zduńskiej Woli. Z powodu ciężkiej sytuacji finansowej, rodzina Kolbów przeniosła się wkrótce do Łodzi. W 1897 przeprowadzili się do Pabianic. Tam rodzice Kolbego znaleźli pracę – ojciec pracował w fabryce, matka prowadziła sklep, potem była położną.

W 1906 w kościele św. Mateusza w Pabianicach, według jego relacji, Rajmundowi ukazała się Najświętsza Maryja Panna, trzymająca w ręce białą i czerwoną koronę. Zapytała go, którą chce, dając do zrozumienia, że czerwona oznacza męczeństwo, a biała czystość, po czym wziął obydwie.

W 1907 Rajmund Kolbe rozpoczął naukę w małym seminarium franciszkanów we Lwowie, w 1910 rozpoczął nowicjat w zakonie franciszkanów, przyjmując imię Maksymilian. Śluby wieczyste złożył 1 grudnia 1914 przyjmując imię Maria. W 1912 rozpoczął studia w Krakowie, kilka miesięcy później został wysłany do Międzynarodowego Kolegium Serafickiego w Rzymie. Uzyskał doktorat z filozofii na uniwersytecie Gregorianum w 1915 r., a z teologii w 1919 na wydziale ojców franciszkanów, jednak interesował się także matematyką i fizyką – w 1915 r. w urzędzie patentowym złożył szkic "Eteroplanu", aparatu umożliwiającego podróż w kosmos – był to projekt pojazdu międzyplanetarnego, opartego na zasadzie trójczłonowej rakiety nośnej. 28 kwietnia 1918 r. przyjął święcenia kapłańskie. W 1919 wrócił do Polski i podjął wykłady.

Przebywając w Rzymie założył wraz z kolegami w 1917 stowarzyszenie osób świeckich Rycerstwo Niepokalanej (Militia Immaculatae), zajmujących się apostolstwem pod znakiem Maryi. Aby realizować cele stowarzyszenia i utrzymywać kontakt z jego członkami od stycznia 1922 wydawał w Krakowie miesięcznik "Rycerz Niepokalanej". Pod koniec tego roku przeniesiony do Grodna, zorganizował tam wydawnictwo. Miesięcznikowi nadał charakter pisma katechetycznego dla masowego czytelnika (w 1938 osiągnął nakład miliona egzemplarzy).

W 1927 założył pod Warszawą klasztor Niepokalanów, na gruncie podarowanym przez księcia Druckiego-Lubeckiego. Wydawał tam pisma "Rycerz Niepokalanej", a od 1935 popularny "Mały Dziennik". Oba pisma poruszały nie tylko tematy religijne, ale także społeczne, polityczne i kulturalne.

W latach 1931–1935 prowadził działalność misyjną w Japonii, gdzie rozpoczął wydawanie japońskiego odpowiednika "Rycerza Niepokalanej", a wkrótce założył także Niepokalanów Japoński. Podobne ośrodki założył także w Chinach i w Indiach. W 1936 powrócił do Polski, aby kierować Niepokalanowem, który stał się największym klasztorem katolickim na świecie – we wrześniu 1939 było tam ok. 700 zakonników i kandydatów.

W Japonii Maksymilian Kolbe spotkał się z tzw. małą radiofonią, czyli stacjami nadawczymi małej mocy zainstalowanymi w wielu punktach kraju. Po powrocie do Polski postanowił uruchomić tego typu stację właśnie w Niepokalanowie. Zgodnie z obowiązującym w przedwojennej Polsce prawem nie istniała taka możliwość. Nie tracąc nadziei zapisał się do PZK i został krótkofalowcem o znaku SP3RN (jak Radio Niepokalanów). Stacja nadawała na przełomie lat 1937/1938, pokrywając swoim zasięgiem praktycznie obszar całego kraju.

W czasie okupacji hitlerowskiej działalność klasztoru została zawieszona, pozostałych ok. 40 zakonników Niemcy aresztowali 19 września 1939. Po wyjściu na wolność zorganizował w klasztorze ośrodek usług dla okolicznej ludności i oddał się pogłębianiu formacji pozostałych przy nim współbraci. Powtórnie aresztowany 17 lutego 1941, przesłuchiwany i więziony na Pawiaku. 28 maja 1941 r. trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz, gdzie otrzymał numer 16670. W obozie dobrowolnie wybrał śmierć głodową w zamian za skazanego współwięźnia, Franciszka Gajowniczka, który trzy lata później, 25 października 1944 został przeniesiony do obozu Sachsenhausen, w którym doczekał wyzwolenia przez wojska amerykańskie. Kolbe zmarł 14 sierpnia 1941 dobity zastrzykiem trucizny – fenolu. Jego ciało zostało spalone w obozowym krematorium.

Maksymilian Kolbe został beatyfikowany 17 października 1971 r. przez papieża Pawła VI, a kanonizowany przez papieża Jana Pawła II 10 października 1982 r. Proces ten wzbudził pewne kontrowersje ze względu na przedwojenną publicystykę Kolbego. 10 października 1998 r. Stolica Apostolska uznała świętego za patrona miasta Zduńska Wola, a 10 października 2004 r. także patrona Pabianic. 28 maja 2006 r. w celi św. Maksymiliana Kolbego, w obozie Auschwitz modlił się papież Benedykt XVI.

22 maja 1999 Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów ustanowiła św. Maksymiliana Marię Kolbego Patronem Honorowych Dawców Krwi w Polsce (dekret podpisał Prefekt Kongregacji kardynał Georgius A. Medina Estevez). Jego imieniem nazwano kościoły m.in. w Białymstoku, Częstochowie, Olkuszu, Gnieźnie, Kielcach, Oświęcimiu, Bydgoszczy, Płońsku, Strzebielinie, Lubinie i Zatomiu Starym. W Chrzanowie przy kościele M. B. Ostrobramskiej, na początku lat 70. XX w. powstał pierwszy w Polsce pomnik Kolbego.

Na kilka miesięcy przed kanonizacją Maksymiliana, w czerwcu 1982 roku w żydowskim periodyku St. Louis Jewish Light ukazał się artykuł, który podkreślał przekonanie Kolbego o światowym spisku Żydów. Dowodem miały być odniesienia do Protokołów Mędrców Syjonu i powoływanie sie na nie w pismach Kolbego. W rzeczywistości jednak Kolbe odwołuje się do Protokołów jedynie dwa razy, w 1924 i 1926 roku, czyli na dziesięć lat przedtem, gdy pierwszy raz potwierdzono fałszerstwo Protokołów. Odpowiedzi na zarzuty wobec Kolbego podjęli się wówczas redaktorzy St. Louis Review.

Pomnik św. Maksymiliana na placu przed bazyliką w Niepokalanowie

Kolejna istotna polemika toczyła się na łamach The New York Review of Books. Daniel Schlafly z Saint Louis University oraz Warren Green z Saint Louis Center for Holocaust Studies odnieśli się krytycznie na temat książki Johna Grossa, który zarzucał Kolbemu podsycanie bezwzględnej antysemickiej kampanii. Wśród wymienionych argumentów przeciw Grossowi autorzy listu zwrócili uwagę, że Żydzi i antysemityzm nie stanowili podstaw i celów działania Maksymiliana. Kwestia żydowska była jedynie marginesem w nauczaniu Kolbego. Na 1402 pozostawione po nim dokumenty tylko w trzydziestu jeden Kolbe odnosił się do Żydów i judaizmu, z czego tylko w kilku porusza kwestie społeczne, koncentrując się w pozostałych na sprawach związanych z działalnością apostolską.

W odpowiedzi Gross zredukował swoje stanowisko skupiając się bardziej na wyrażeniu oczekiwań wobec Kościoła katolickiego z okresu międzywojennego niż na personalnych zarzutach wobec Maksymiliana Kolbego.

W tym samym okresie zarzuty o antysemityzm wysuwały również inne amerykańskie czasopisma. Wśród nich The Washington Post, dla którego Kolbe przez propagowanie antysemityzmu tworzył środowisko sprzyjające dla Holokaustu. Także Boston Jewish Advocate wydawał artykuły w podobnym tonie. Tym razem odpowiedzi na zarzuty podjął się André Frossard pisząc m.in.: Niskiego, podłego uczucia antysemityzmu – zostało to dowodnie wykazane – nie znał najdrobniejszy atom jego osoby. Żyd był jego bliźnim, chciałby, żeby stał się mu jeszcze bliższy, to wszystko. Nigdy, ale to nigdy, nie uchybił miłości.

Jednym z dowodów na słowa Frossarda jest list Maksymiliana Kolbego z 15 lipca 1935, w którym pisał:

Mówiąc o Żydach bardzo bym uważał na to, żeby czasem nie wzbudzić, albo nie pogłębić nienawiści do nich w czytelnikach i tak już nastrojonych do nich czasem nawet wrogo. Na ogół więcej bym się starał o rozwój polskiego handlu i przemysłu niż piętnował Żydów.

Z zarzutami o antysemityzm polemizował też prof. Braun przypominając, że św. Maksymilian w Niepokalanowie w czasie II wojny światowej przeszło rok przechowywał, karmił, dawał dach nad głową, ukrywał wysiedlonych, wypędzonych, uchodźców, których połowę stanowili Żydzi. Powołał się także na świadectwo żydowskiego więźnia z Auschwitz, Zygmunta Gorsona:

Wielu z nas straciło nadzieję, wielu chłopców w moim wieku rzucało się na druty wysokiego napięcia. Kiedy błąkałem się, szukając kogokolwiek, z kim mógłbym podzielić się wspomnieniami, o. Kolbe mnie spotkał i rozmawiał ze mną. Był dla mnie jak anioł, ocierał zawsze moje łzy. Straciłem wiarę, a o. Kolbe mi ją przywrócił! Jestem Żydem od pokoleń, ponieważ jestem synem matki Żydówki, jestem wyznania mojżeszowego i jestem dumny z tego. On wiedział że jestem Żydem, lecz to nie stanowiło różnicy. Jego serce nie czyniło rozróżnienia między osobami i nie miało dla niego znaczenia to, czy są Żydami, katolikami lub jeszcze innych religii: on kochał wszystkich i dawał miłość, nic innego jak miłość.

W dniu 14 sierpnia wszystkie osoby związane z elektro-energetyką, czyli wytwarzaniem, przesyłem i rozdziałem energii elektrycznej, obchodzą swoje święto – Dzień Energetyka. Św. Maksymilian szeroko interesując się nowinkami technicznymi, zakładał również małe elektrownie, które dostarczały energii elektrycznej licznym jego dziełom – drukarniom, radiostacjom.